wtorek, 22 marca 2011

Czas zmienić buty

Miałam kiedyś buty, strasznie niewygodne swoją drogą, ale wtedy jeszcze nie zdawałam sobie z tego sprawy. Nosiłam je bez przerwy (nawet w domu) i niemal do wszyskiego (poza piżamą). Trochę uwierały tu i tam, ale wiecie jak to jest :"rozejdą się". Tak więc przechadzałam się, spacerowałam, łaziłam, ale "rozejść się" nie chciały. W końcu nadszedł taki dzień, kiedy wróciłam do domu, usiadłam na krześle i zrzuciłam je z łoskotem na podłogę, czując niemiłosierna ulgę. Nawet nie wiecie jaka to przyjemność ubrać papcie.

Buty z mojej kolekcji "Non-Szalancja"